O SleepHack

Rodzinna spółka dwóch osób: Mateusz odpowiada za merytorykę i design, Piotr za stronę techniczną i logistykę.

Nasza misja

Chcemy, żeby sen przestał być tym, co zostaje po dniu.

Sen da się optymalizować tak samo jak trening czy dietę: ustawić światło, porę i bodźce. To jest hakowanie snu i na tym się znamy. Okulary są jednym z narzędzi, nie skrótem: działają jako część rutyny, którą i tak trzeba zbudować samemu.

Jesteśmy firmą rodzinną: ojciec i syn, dwie osoby, jedna spółka. Nie mamy inwestora, który każe podnosić marżę, ani działu marketingu, który każe obiecywać cuda.

Zakładając SleepHack, umówiliśmy się na trzy rzeczy:

  • Ta sama jakość nie musi kosztować tyle. Sprawdziliśmy, ile realnie kosztuje dobra soczewka i porządna oprawa. Za porównywalne okulary na polskim rynku zapłacisz dziś ok. 255 zł. U nas ceny zaczynają się od 129 zł. Nie oszczędzamy jednak na tym, co dostajesz do ręki: solidne etui, porządne pudełko, komplet, który wygląda jak prezent, a nie jak przesyłka z marketplace'u. Różnica w cenie to nie gorszy produkt, tylko brak narzutu za modne słowo „biohacking”.
  • Podajemy zmierzone wartości. Ile procent i w jakim zakresie fal, z pomiaru spektralnego. Nasza mocniejsza soczewka blokuje ok. 99,5%. Tyle piszemy, zamiast zaokrąglać do stu.
  • Nie obiecujemy zdrowia. To nie jest wyrób medyczny. Nie leczy bezsenności. Jeśli problem jest poważny, powiemy Ci, żebyś poszedł do lekarza, zamiast sprzedawać kolejną parę.

Skąd pomysł na SleepHack

Ta rozmowa wracała do mnie co kilka tygodni. Podopieczny przychodzi z planem rozpisanym na dwanaście tygodni, waży ryż na wadze kuchennej, pyta o timing białka po treningu. Pytam, ile śpi. Pięć godzin. Czasem sześć, jak wyjdzie.

Można mieć policzone makro co do grama i wytrenować się do ostatniego powtórzenia, a potem oddać połowę roboty, leżąc do drugiej w nocy z telefonem trzydzieści centymetrów od twarzy. Dieta dopięta, trening dopięty. Sen jako jedyny nie był częścią planu. Był tym, co zostawało po wszystkim innym.

Pięć lat na warszawskich siłowniach nauczyło mnie, że to nie jest wyjątek, tylko reguła. Zaczynałem jako gym assistant w sieciówkach, potem prowadziłem własnych podopiecznych. Licencjat z dietetyki zrobiłem po drodze, bo męczyło mnie powtarzanie rzeczy zasłyszanych na sali. Wolałem wiedzieć, skąd się biorą.

Więc wziąłem własny sen na warsztat tak, jak bierze się każdy inny element planu. Kofeina tylko do południa. Wieczory ciszej. Ekrany poza sypialnią. Przy okazji wpadłem na temat wieczornego światła i rytmu dobowego, zamówiłem pierwsze okulary z pomarańczowym filtrem i wpiąłem je w wieczorną rutynę. Mnie to ustawiło wieczory, ale to moje osobiste doświadczenie, nie dowód skuteczności ani obietnica, że u Ciebie zadziała tak samo.

Potem zacząłem szukać okularów dla siebie i utknąłem. Jedne blokowały tyle, co nic. Inne kosztowały ponad dwieście pięćdziesiąt złotych za oprawę, której nie chciałem nosić przy ludziach.

Stworzyliśmy więc własne, razem z ojcem. Oprawy i opakowania to nasz autorski design, nie gotowiec z katalogu. On wziął na siebie sklep, zamówienia i całą stronę techniczną, ja dobór soczewek i projekt. Tak powstał SleepHack.

Mateusz

Co robimy

Oferujemy okulary i nakładki z barwionymi soczewkami: żółte do korzystania z ekranów w dzień oraz pomarańczowe do wieczornej rutyny.

Skuteczne

Barwione soczewki zauważalnie zmieniają ilość i barwę docierającego światła. Night blokuje ok. 99,5% pasma niebieskiego, a Day ok. 83%*.

Normalne

Wyglądają jak zwykłe okulary. Możesz je nosić w domu, w biurze, na mieście. Nikt nie pomyśli, że masz na sobie "sprzęt do biohackingu".

Przystępne

Dobrze działające okulary blue-blocking nie muszą kosztować 500 zł. U nas zaczynają się od 129 zł.

* Night: blokada średnio ok. 99,5% pasma 380–500 nm; Day: ok. 83% tego pasma. Dane pochodzą z pomiaru spektralnego typu soczewki wykonanego w laboratorium optycznym producenta (2025).

Uczciwie

Nie obiecujemy, że okulary SleepHack rozwiążą wszystkie Twoje problemy ze snem. Jeśli masz bezsenność spowodowaną stresem, depresją czy bezdechem sennym, idź do lekarza, nie do sklepu z okularami. Mateusz mówi to samo klientom na siłowni: żaden sprzęt nie zastąpi diagnozy.

Jeśli dużo korzystasz z ekranów wieczorem, możesz włączyć barwione soczewki do swojej rutyny ograniczania światła. Indywidualne odczucia mogą się różnić, a produkt nie gwarantuje poprawy snu.

Nie zamierzamy nazywać okularów lekarstwem. To produkt użytkowy, który może stać się elementem codziennej rutyny, ale nie służy do diagnozowania, leczenia ani zapobiegania chorobom.

Przy zakupie online masz 30 dni na odstąpienie od umowy bez podawania przyczyny. Szczegółowe zasady, w tym koszt odesłania i odpowiedzialność za zmniejszenie wartości produktu, opisujemy na stronie zwrotów.

Kto za tym stoi

SleepHack prowadzimy we dwóch. Marka należy do NET STRIVO sp. z o.o., w której jesteśmy wspólnikami jako ojciec i syn. Nie ma tu działów, call center ani chatbotów. Są dwie osoby i podział ról, który wziął się z tego, kto co naprawdę potrafi.

Mateusz odpowiada za merytorykę i design: dobór soczewek, projekt opraw i opakowań, optymalizację snu i wszystko, co dotyczy tego, jak produkt ma działać i wyglądać w praktyce. Dietetyk po licencjacie, trener personalny, pasjonat fitnessu i optymalizacji zdrowia. Sen traktuje jak każdy inny parametr do ustawienia. Ponad pięć lat pracy z ludźmi na siłowni. Jeśli piszesz z pytaniem, który model wybrać, odpowiedź układa Mateusz.

Piotr odpowiada za stronę techniczną i logistykę: sklep i jego zaplecze, obsługę zamówień, magazyn i wysyłki. Zamówienia wysyłamy w ciągu 1 dnia roboczego (pon.–pt.) od zaksięgowania płatności.

Na wiadomości odpowiadamy osobiście, zwykle w ciągu jednego–dwóch dni roboczych. Jak masz problem z zamówieniem, pytanie o produkt albo chcesz się poradzić, który model wybrać, pisz śmiało.

Kontakt:

Email: kontakt@sleephack.pl

Telefon: +48 601 200 231 (pon.–pt. 9:00–16:00)

Pełne dane firmy i adres

Sprawdź sam

Wypróbuj okulary we własnej wieczornej rutynie. Masz 30 dni na odstąpienie od umowy. Zasady znajdziesz na stronie zwrotów.

Zobacz produkty